Krąg Biblijny Parafii pw. Chrystusa Odkupiciela i NMP Matki Kościoła w Świdniku

Kategoria -Obozy wakacyjne

Słów parę o Kodniu

Świadectwo.

Kodeń 2012 …….. choć wywrócił mi ten pobyt patrzenie na wiele rzeczy – warto było. Eucharystia – temat jak dla mnie. Siedziałem na kamieniu przy drodze, a znów idę do Boga. Niektóre rzeczy się wyjaśniły inne nareszcie zrozumiałem ……………… Od kilku lat na portalu dyskusyjnym mam w stopce” Rozumiej, abyś mógł wierzyć – wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn” , ale tak naprawdę dopiero teraz sens tego cytatu do mnie dotarł. Może inni czują Boga bardziej sercem i duszą, ale mnie jest potrzebna wiedza – wiedza która prowadzi do Wiary i w Kodniu ja to otrzymałem. O. Paweł wziął kamyczek z ogródka Pana Boga i wrzucił do sadzawki mojej duszy …………….. do teraz fale chlupią o brzeg. Dziękuję za to ubogacenie :-). Poza tym przyroda piękna, Kostomłoty (parafia neounicka) warto poznać, Jabłeczna (cerkiew prawosławna) , cmentarz tatarski , Romanów siedziba Kraszewskiego – historia puka do drzwi, Sanktuarium Matki Boskiej Kodeńskiej i historia obrazu – bezcenne.

No po prostu warto było.

Andrzej

Świadectwa z wakacji w Kodniu

Kodeń 2012 „… i zrozumieć nie mogę, że jesteś ze mną, Jezu Chryste, jednym ciałem”. Eucharystia to Chleb powszedni mojego życia. Chcę tego. „Eucharystia do pokarm ludzi w drodze” … do Nieba. Jestem w drodze. Uczestnictwo w rekolekcjach w Kodniu to doświadczenie Żywego Boga, który po raz kolejny udowodnił mi, że można żyć pełnią. Jezus chce tego dla mnie, dla Ciebie, dla nas.
Doświadczenie codziennej adoracji Najświętszego Sakramentu, Eucharystii, modlitwy, ciszy, wspólnoty, piękna człowieka i przyrody to przedsmak owego zjednoczenia z Bogiem.

Czytaj więcej

Rozmyślania wakacyjne

gry

gryRozmyślania do „Zamyśleń powakacyjnych” Wakacje….. Dziwny wymysł człowieka….. Jedziemy na nie szukając ……….. no właśnie czego szukając? Namiastki raju ? Chyba tak. Najlepiej „ładują akumulatory” i „smakują” tzn. zasłużone wakacje. Nawet ci zadowoleni z pracy też potrzebują odpoczynku. Pewnie dla każdego jest to co innego, ale większość z nas szuka wyciszenia i spokoju. Chce choć na chwilę zwolnić bieg życia. Ciekawe rzeczy się wtedy ukazują naszym oczom i …….. duszy. Jak byłem młody i piękny to najczęściej spędzałem wakacje w górach. Jak już człowiek zawlókł się na ten szczyt i rozglądnął, to jakoś nie mógł się oprzeć wrażeniu, że to piękno tak samo z siebie nie powstało, że jednak ktoś do tego rękę przyłożył. Aż się nie chciało wracać ………. , ale wracać trzeba było bo się kasa kończyła. Wydaje się, że nieustające wakacje byłyby spełnieniem marzeń, ale przecież znamy z mediów ludzi bogatych, którzy nie są szczęśliwi, a wakacje mogliby mieć przez okrągły rok. Czyli wakacje to nie wszystko, a pracować trzeba i to niestety w trudzie. Zawsze jak mi ciężko w pracy to mi się przypomina „przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia”. Tak mi się jednak wydaje, że takie „boże” wakacje to dar od Niego. Smak raju. „Ładujemy akumulatory” tym smakiem raju na następne „trudy w zdobywaniu pożywienia”. Oglądamy zdjęcia z uśmiechniętą rodziną i przyjaciółmi ……………, których czasami już nie ma wśród nas i wiemy, że kiedyś na szlaku, czy plaży z następnego ulubionego zdjęcia znów się spotkamy i będziemy razem oglądać zachody słońca siedząc na schodach „w domu Pańskim po najdłuższe czasy”. Dobrze jest mieć wakacje, a jeszcze lepiej dobrze je przeżyć i jak widzę z relacji wakacyjnych im bliżej Boga tym lepiej. Mam nadzieję, że wszyscy naładowali akumulatory i razem po wakacjach jakąś „górę” przeniesiemy.

Andrzej

Zamyślenia powakacyjne

wakacje

wakacjeWakacje powoli dobiegają końca:(Ale jak to zwykła mawiać pewna osoba, to co najlepsze jeszcze przed nami:)

Tegoroczne wakacje były dla mnie bardzo różnorodne i bogate w przeżycia. Byłam w Ciechocinku, nad morzem, na Roztoczu…

Kończę ten błogi czas z refleksją, że najlepiej spędzony wolny czas to ten spędzony z Panem Bogiem. Wiem to, bo dwukrotnie tego lata przebywałam na tygodniowych rekolekcjach z całą moją rodziną. Najpierw, zaraz po zakończeniu roku szkolnego w Centrum Duchowości Świętorodzinnej w Ciechocinku- na rekolekcjach, których tematem było “Chrześcijańskie wychowanie dziecka”. Sama jestem pedagogiem, ale to, czego dowiedziałam się i doświadczyłam przez tydzień nie można porównać z najdłuższym doświadczeniem i praktyką pedagogiczną. Dziecko to Dar Boży, to nie moja własność, ale własność Pana Boga, i to On a nie ja wie co jest najlepsze dla moich dzieci. Każde dziecko, jak głosił bł. Jan Paweł II w encyklice Familiaris Consortio jest człowiekiem, ma swoją godność. I tak jak szanujemy dorosłych, taki sam szacunek należy się dzieciom. I coś co mnie najbardziej zachwyciło- to, że w każdym dziecku mieszka Pan Bóg, a skoro tak, to nie można na niego krzyczeć, szarpać , bić, poniżać. Bo czy można byłoby zrobić coś takiego Panu Jezusowi ukrytemu w Najświętszym Sakramencie? Ten tydzień uświadomił mi jak wielkim darem obdarował mnie Pan Bóg w osobach moich dzieci. Staram się patrzeć na swoich synów jako na tych, w których rzeczywiście mieszka Pan Bóg. I to pomaga szczególnie w tych trudnych wychowawczo chwilach.

Po Ciechocinku trzy tygodnie w domu, a potem- Biszcza. Tydzień wdzięczności Panu Bogu za dar stworzenia Zatrzymanie nad pięknem świata, nad każdym stworzeniem, nad ludźmi otaczającymi nas na co dzień sprawiło, że moje serce doznało spokoju i pokoju. Zobaczyłam również moją rodzinę w trochę “innym” świetle. Zobaczyłam swojego męża jako tego, którego stworzył Pan Bóg specjalnie dla mnie, i nasze dzieci- dzieło Bożego zamysłu. I to wszystko w ciągu zaledwie tygodnia…

Później było morze już bez rekolekcji- takie dalsze podziwianie Pana Boga w Jego stworzeniu. Tylko już mniej religijne, bez tego ducha wspólnoty, bez natchnienia, które obecne było w czasie rekolekcji.

I właśnie dziś kiedy to piszę, jestem pewna, że żaden najlepszy wypoczynek, w najlepszych warunkach nie jest w stanie przewyższyć rekolekcyjnego spędzania czasu z Panem Bogiem, któremu niech będzie chwała i cześć i uwielbienie!:)

Kasia

Dziękujemy Ci Panie

dzikuj

dzikujDziękujemy Ci Panie,że stworzyłeś świat cały

I pragniesz,by Twój obraz był w nas doskonały

Ja wiem jednak ,że jestem pyłkiem i liściem na wietrze

I na drodze ku świętości daleko jeszcze!

Ten czas spędzony tu w Krainie nad Tanwią

To czas wielkiego zjednoczenia z Tobą

Jak również spotkanie ze wspaniałymi ludźmi

Których wiara gorąca szczery zachwyt budzi!

Pobłogosław Panie kierownikowi duchowemu

Księdzu Piotrowi Irackiemu jakże wspaniałemu

Oraz wszystkim przybyłym na te rekolekcje

Jeśli Boże pozwolisz może spotkamy się jeszcze!

Maria

 

Czytaj więcej

Pokój jako owoc ducha

P1150270

P1150270 Radosny czas odpoczynku, ciszy w otoczeniu cudownej przyrody oraz niezwykłych relacji z ludźmi. Przeżyłam początek swojego spotkania z Jezusem (1 dzień stworzenia) , potem zobaczyłam jak Bóg w moim życiu dokonał rozdzielenia dobra i zła (2 dzień stworzenia), po to żebym mogła zaowocować wiarą (3 dzień stworzenia) i zachwycić się geniuszem Boga (4 dzień stworzenia). Zastanowiłam się nad swoją duchową płodnością (5 dzień stworzenia), na nowo odkryłam cudowność człowieka (6 dzień stworzenia), aż wreszcie przyszedł Dzień Pański, gdzie każde usłyszane świadectwo po przeżytych rekolekcjach było jednym wielkim uwielbieniem i dziękczynieniem. Wzruszenie podczas przepięknych Eucharystii, niezwykłe, zupełnie nowe doznania podczas spływu kajakowego, nocne wrażenia podczas oglądania wartościowych filmów i tyle innego bogactwa 🙂 Bóg po raz kolejny dał tyle, ile potrzeba… pogody, czasu, wzruszeń. Od momentu, kiedy znalazłam się nad Tanwią, aż do momentu wyjazdu w moim sercu był pokój…tak, Bóg wiedział, że było to bardzo dobre. Ten pokój jest dla mnie dowodem, że to owoc ducha i chociaż po powrocie tyle się dzieje wokół mnie, chociaż widzę jak Zły niezadowolony z dobra, które się zadziało, próbuje zamiatać ogonem, to

“… jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga.” (Rz 8;39)

Ula

Pełnia i Doskonałość

P1150284_copy

P1150284_copy

Rekolekcje i wędrówki 2011. Wólka Biska, Roztocze, Kraina nad Tanwią. Stworzenie świata. Księga Rodzaju 1, 1-31.

Ten święty czas po raz kolejny dał mi szansę doświadczenia „pełni życia”. Doskonałego współgrania czasu, przestrzeni i wspólnoty. Nawet poranne wstawanie na adorację (od drugiego dnia) nie było problemem. Ciekawe katechezy, symboliczne uczestniczenie w kolejnych dniach stwarzania, wspólny śpiew i modlitwa. I najważniejsze … codzienna Eucharystia i obecność Ks. Piotra. Dopełnieniem każdego dnia było odkrywanie najbliższej okolicy: sanktuarium w Leżajsku (niesamowite organy), Bukowa Góra w Zwierzyńcu, wyprawa po miód, leniuchowanie nad zalewem w Żarach …

Dziękuję Panu Bogu za Jego hojność w codziennych darach, za drugiego człowieka, za dar Eucharystii i doskonałość stworzenia. Pełnia i Doskonałość – nie ma innego Boga! „A Bóg widział, że wszystko, co uczynił było bardzo dobre.” Wszystko, co mi Pan dał było i jest bardzo dobre i piękne. Alleluja!  Ewa

Biszcza 2011 Stworzenie świata

P1150268_mini

P1150268_miniWyjazd był dla mnie wspaniałym przeżyciem i doświadczeniem. Słowo ,,było super” nie wyrazi tego, co czuję teraz i co czułam, jak byłam tam… . Wspólnota, wspólne wyjazdy, wspólne posiłki sprawiają, że człowiek ma odczucie, że jest komuś potrzebny i kogoś obchodzi… . W tamtym roku cały czas płakałam ze szczęścia, że w  trudnych chwilach życia mogłam znaleźć się z tak wspaniałymi ludźmi… . Dzisiaj wszystko staje się prostsze poprzez zaufanie do samego Boga… . Uśmiech na twarzach ludzi, powaga i skupienie na uwielbieniach sprawia, że ta modlitwa staje się głębsza… . “Kto śpiewa modli się podwójnie, kto fałszuje modli się potrójnie… . “Poranne pobudki i chodzenie na adorację stało się powinnością przed całym dniem.  Przezwyciężyłam lęk wody… . Podziękowałam tylko niektórym osobom, bo byłam trochę zestresowana, lecz teraz dziękuję WSZYSTKIM, którzy byli, którzy obdarowali mnie swoim ciepłem… . Dziękuję Pani Uli i Panu Jackowi, którzy wszystko przygotowali i zaplanowali, jak również dziękuję Księdzu, który zechciał nam towarzyszyć… . Przede wszystkim i najbardziej chciałabym podziękować Panu Bogu za słońce i za wszystkie dzieła, które stworzył. Chwała Panu!

Karolina

Stworzenie świata

Roztocze

RoztoczeWakacyjna propozycja dla ludzi wiary

Tydzień Biblijny na Roztoczu 

Miejsce: Biszcza www.krainanadtanwia.pl

Termin 25.07.2011 – 31.07.2011

 W programie:

 osobiste spotkanie z Jezusem poprzez:

  • codzienną Eucharystię

  • Studium Biblijne lectio divina „Stworzenie świata”

  • dzielenie się Słowem Bożym

  • wspólną modlitwę

  • odkrywanie Pana Boga i swojego miejsca w dziele stworzenia

  • turystykę rowerową i pieszą

Koszt pobytu 400 zł/osoby

Rezerwacja miejsc: e-mail ursula_s@poczta.onet.pl

Przedpłata (100 zł)

Więcej informacji poniżej

Bardzo ważna jest terminowa rezerwacja, dlatego prośba o jak najszybsze deklaracje z przedpłatami

Czytaj więcej

Sakramenty Święte i życie

P1130592_mini

Wakacje 2010  Pizuny (Roztocze)P1130592_mini

Tym razem było o Sakramentach Świętych. Powrót do źródeł i na nowo odkrywanie głębi i mocy sakramentów.

W otoczeniu pieknej przyrody, wśród fantastycznych ludzi okrywaliśmy wielkość Boga.

Aby wiernie służyć Chrystusowi, należy znaleźć dla Niego czas, oderwać się od codziennych zajęć, spotykać się z Nim na modlitwie, Eucharystii, w sakramencie pokuty, należy korzystać z darów jakie dał nam Pan.  Czy nam się to udało??