Archiwum kategorii: Formacja

🌿 PSALMOTERAPIA W PRAKTYCE 🌿

🌿 PSALMOTERAPIA W PRAKTYCE 🌿

📅 6–11 września 2026 r.

📍 Skomielna Czarna – Dom Rekolekcyjny Braci Kapucynów

🙏 Prowadzi: br. Piotr Kwiatek OFMCap

„Jak przez Psalmy Bóg może nas uzdrawiać?”

„Jak iść w stronę dojrzałej duchowości i pełni człowieczeństwa?”

To czas rekolekcji, modlitwy Psalmami, zatrzymania i odkrywania, że Psalmy są modlitwą człowieka, który ze wszystkim, co przeżywa, przychodzi do Boga.

Rekolekcje odbywają się w Skomielnej Czarnej – miejscu, gdzie zrodziła się ta wyjątkowa forma pracy z Psalmami.

🙏 Dla wszystkich, którzy pragną głębiej wejść w modlitwę Słowem Bożym i pozwolić, aby Psalmy stały się osobistą modlitwą serca.

👉 Szczegóły i zapisy:

2026 – REKOLEKCJE

🌿 „Pan jest pasterzem moim, niczego mi nie braknie…” (Ps 23,1)

LUBLIN | FRANciszkuj – żyj prosto i kochaj mocno

26 września – 4 października 2026
📍 Lublin – Bernardyni, parafia św. Brata Alberta

Wyjątkowe wydarzenie związane z 800. rocznicą śmierci św. Franciszka z Asyżu.

W programie m.in. spotkania i rekolekcje z udziałem br. Piotra Kwiatka OFMCap oraz o. Adama Szustaka OP.

To propozycja szczególnie dla tych, którzy chcą spojrzeć na Ewangelię przez pryzmat prostoty, miłości, relacji z Bogiem i życia na wzór św. Franciszka.

👉 Oficjalna publikacja Bernardynów – FRANciszkuj

🎨 GLIWICE | Pisanie ikony Bogarodzicy

11–13 września 2026
📍 Centrum Kształcenia i Dialogu „THEOTOKOS”, Gliwice

Ikona Bogarodzicy Orantki lub Pneumatofory

Warsztaty łączą pisanie ikony z poznaniem jej teologii, historii i symboliki.

Uczestnicy otrzymują wszystkie potrzebne materiały, a nad pracą czuwa ikonograf Jolanta Świątkiewicz.

Rozpoczęcie w piątek Mszą Świętą, zakończenie w niedzielę poświęceniem wykonanych ikon i wręczeniem certyfikatów. Grupa liczy od 4 do 12 osób.

👉 Oficjalne zaproszenie i zapisy – THEOTOKOS

Świadectwo – “Od Emaus do Jerozolimy” – Wejherowo 2026

Pojechałam na rekolekcje zła, umęczona obowiązkami domowymi i w stanie grzechu ciężkiego, mimo iż 3 dni z rzędu przyjeżdżałam (przed wyjazdem) do kościoła chcąc się wyspowiadać, ale nie było mi dane przystąpić do sakramentu pokuty i pojednania.
Gdy jechałam na rekolekcje, gorąco prosiłam Pana Jezusa o łaskę spowiedzi. I taką łaskę otrzymałam zaraz po przyjeździe w Kolegiacie.

Miałam tak ogromne pragnienie bycia w bliskości z Jezusem Eucharystycznym, że 2 razy dziennie chodziłam na Mszę świętą. Jedną w Sanktuarium i na wspólnotową w kaplicy klasztornej.

Pan Bóg w czasie tych rekolekcji uczynił dla mnie wiele łask, codziennie inne, a jedną z nich była radość serca i uczucie uwolnienia od ciężkiego – “kamienia grzechu”, który zostawiłam na Kalwarii.

Codziennie chodziłam do kaplicy na Mszę św. z krzyżem franciszkańskim z Asyżu, który zakupiłam i myślałam, że Ksiądz nasz go pobłogosławi.
To trwało kilka dni i te kilka dni było potrzebne bym ten krzyż nosiła ze sobą, bym wpatrywała się w niego i mówiła szeptem: ,,Światłem niech mi będzie Krzyż Święty, a nie smok przeklęty,,.
Ten mały krzyż – teraz codziennie na niego patrzę, dodawał mi sił, zabierał smutek, odradzał miłość.
Pan Bóg najbardziej zaskoczył mnie w czasie tych rekolekcji, gdy ks. Damian opowiedział o Krzyżu z San Damiano i wyjaśnił kolory i symbolikę- otworzyły się mi oczy na to, jak Jezus Zmartwychwstały patrzy z krzyża na mnie otwartymi oczami i jak otwiera ramiona by mnie objąć i przytulić. Przytula mnie codziennie, nawet, gdy idę w przeciwną stronę. Zatrzymuje się przy mnie i daje mi Siebie odnaleźć.

Napisałam to, bo Pan chce uczynić to też i w Twoim życiu, On chce też i Ciebie przytulić do miłosiernego Serca.

BP

😇🙏🌹😘❤️

 

Świadectwo Uli – “Od Emaus do Jerozolimy” – Wejherowo 2026

“Każdy ma swoje Westerplatte” mówił Jan Paweł II tzn. każdy człowiek ma w życiu do zrealizowania konkretne obowiązki i cele. Istnieją wartości i idee, w obronie których nie wolno milczeć ani ustąpić. Wewnętrzna walka o prawdomówność, uczciwość i godność wymaga niezłomności każdego dnia, a jeżeli moim Westerplatte jest wiara to chcę o nią walczyć. To ten dzień rekolekcyjny zapadł mi mocno do serca. Dlaczego? Bo wiem że można walczyć i stracić miłość, bronić wiary, pogardzając niewierzącym, niszczyć godność drugiego człowieka.

Jak robił to Jezus? Raniony przez ludzi, odrzucany przez wielu, poddawany krytyce i atakowi…zatrzymywał zło na sobie. Nigdy nie odebrał godności żadnemu człowiekowi, przebaczał i domagał się prawdy, był miłosierny.

Bardzo mi pomogło zestawienie, które zaproponował ks. Damian, pozwalające ocenić swoją reakcję na sytuację konfliktową. Czy jest to zdrowa obrona, czy odwet i pogarda, czy bronię wartości, czy swojego ego?

Wróciłam do domu i cieszę się że wracają treści rekolekcyjne, że sięgam do nich, bo pamiętam że ja opowiadam swoją historię inaczej niż Jezus. A jeżeli chcę iść za Nim, to potrzebna jest refleksja każdego dnia, czy faktycznie patrzę na przeżyty dzień po Bożemu, czy po swojemu. To takie postanowienie, jakby podwójnie wzmocnione, raz po rekolekcjach lectio divina w Krakowie, teraz po rekolekcjach w Wejherowie…codzienny rachunek sumienia w świetle Bożego Słowa.

Chwała Panu za ten dobry czas, zanurzony w przyrodzie, szumie morza, śladach stóp na piasku, w obecności brata, siostry we wspólnocie, w relacjach, rozmowach. Wszędzie byłeś Jezu i zostań ze mną dalej, bo tylko Ty możesz mi wyjaśnić moją codzienność ❤️

Ula

Od katechezy do życia – Świadectwo Edyty

«Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?» Łk 24, 32 b.

Świadectwa po roku formacyjnym „Katechezy Eucharystyczne” 2025/2026

Przemieniać się w Chleb 

„Kiedy spożywamy Eucharystię, dzieje się coś odwrotnego niż zwykle. Jedząc inny chleb przyswajasz go i po części za każdym razem chleb zmienia się w ciebie. Natomiast ten drugi Chleb jest silniejszy niż ty. Nie będziesz więc w stanie przemienić go, za to on przemieni ciebie: za każdym razem będziesz w części tym, czym jest ten Chleb.” (św. Augustyn)

Do Kręgu Biblijnego dołączyłam w kwietniu, kiedy duża część spotkań w roku formacyjnym 2025/2026 już się odbyła. Z całą pewnością mogę jednak powiedzieć, że to właśnie odkrycie materiałów z cyklu „Eucharystia w świetle Pisma Świętego” było tym impulsem, który rozbudził we mnie ciekawość i ostatecznie skłonił do przyjścia na pierwsze spotkanie wspólnotowe. Kilka tygodni zajęło mi przejście od decyzji do czynu, głównie z uwagi na brak doświadczeń wspólnotowych i moje odwieczne przekonanie, że nie do końca jest mi taka droga pisana. 

Ostatecznie wprowadzenie ks. Damiana ze spotkania XIII „Homilia i Credo”, osadzone na bazie jednego z moich ukochanych fragmentów biblijnych Uczniowie z Emaus (Łk 24,25-35), na tyle mocno zaczęło pracować w moim sercu, że zapragnęłam nie tylko przeczytać w sieci, ale zobaczyć, posłuchać, zgłębić, współuczestniczyć. 

Sam temat Eucharystii jest mi niezwykle bliski. To właśnie Eucharystia jest tą Przestrzenią, w której najpełniej czuję Bożą Obecność, która dostarcza mi największych poruszeń i natchnień, która najbardziej przemienia mnie i ożywia. To od wspólnej codziennej Eucharystii zaczęło się moje małżeństwo, co po dziś dzień uważam za niesamowitą Łaskę. 

Podczas Eucharystii najbardziej też odczuwam, że jestem częścią wspólnoty. Cichego i skromnego Kościoła, w którym codziennie obdarzana jestem uśmiechem przepięknych osób, które spotykam na porannej Mszy świętej, mówionym z serca Szczęść Boże, Myślę o Pani ciepło przez kilka moich przyszywanych Babć i Mam, ciepłym uściskiem i porozumieniem bez słów z osobami, z którymi wspólnie wykonujemy posługę podczas Liturgii Słowa, pytaniem Co słychać? lub uroczym No nareszcie. Już się martwiliśmy, że tyle Cię nie ma po powrocie z wyjazdu wakacyjnego usłyszanym od Braci Mniejszych Kapucynów na Poczekajce. 

Zadziwia mnie także to jak wspólnota Eucharystyczna może wzmacniać w trudniejszych momentach, których także doświadczyłam w ostatnim czasie w kościele. Jak bardzo Kapłani mogą być wierni i wspierający, gdy mi brakuje odwagi i sił i jak moje „prywatne anioły”, osoby, które spotykam tylko w kościele, mogą we właściwym momencie podejść, przytulić, powiedzieć Jestem. Widzę Twój trud

Chyba właśnie to uważam na tym etapie mojego życia za największy dar wypływający z Eucharystii. Być widzianym przez innych i doświadczając Łaski spożywania Ciała Chrystusa widzieć innych, doceniać coraz bardziej wartość relacji i Miłości, tej jedynej rzeczy, o którą zapyta mnie Pan kiedyś.  

Parafrazując na koniec słowa z homilii x. Damiana „Eucharystia nie robi hałasu, ale zmienia wszystko”. 

Edyta